Stymulatory nie powinny być wybierane jak produkt z półki.
Klientki często pytają o konkretną nazwę: Profhilo, Sunekos, Ejal, Neofound, Aquashine, Trehfill albo Infini. To zrozumiałe, bo nazwy preparatów pojawiają się w internecie bardzo często. W praktyce jednak sama nazwa nie wystarczy, żeby podjąć dobrą decyzję.
Inaczej pracuje się ze skórą odwodnioną, inaczej z wiotkością, inaczej z utratą świeżości, a jeszcze inaczej z delikatną okolicą oka. Dlatego dobry plan zaczyna się od oceny skóry, oczekiwań i przeciwwskazań.
Najlepszy stymulator to nie ten, który jest najgłośniejszy. Najlepszy jest ten, który odpowiada na realną potrzebę skóry.